UROCZYSTE ROZPOCZĘCIE ROKU SZKOLNEGO 2011/20121 września 2011 r.Świat jest drabiną dla rywali, a walizką dla podróżujących (M. R. Łukaszewicz) Wakacje minęły szybko. Wróciliśmy pełni wrażeń, przywieźliśmy wspomnienia, ale i tęskniliśmy już trochę za tymi, z którymi rozstaliśmy się w czerwcu. Niektórzy z nas po raz trzeci, inni po raz pierwszy – wszyscy jednak ze odrobiną wzruszenia odśpiewaliśmy hymn szkoły Gaudium et Studium. A w szkole wiele zmian – o wiele dłuższe korytarze, które zapraszają do wyprawy w nieznane, tajemnicze drzwi zapraszające do świata muzyki, tańca i teatru, nauczyciele – Ci których dobrze już znamy, ale także nowi, którzy razem z nami wędrować będą przez ciekawą krainę nauki. Jak co roku ciepłymi słowami powitał nas Dyrektor szkoły, który zapowiedział występ taneczno-wokalnego zespołu Mozaika – grupy dziewcząt, które w swoim dorobku poszczycić się mogą najwyższymi nagrodami w kilku międzynarodowych i ogólnopolskich konkursach piosenki i tańca, w Kielcach, Koninie i Odessie. Zakończenie koncertu było zaproszeniem do sal lekcyjnych, do których wprowadzili nas wychowawcy. Wszyscy szukaliśmy miejsca w nowych klasach, bo czas wakacji był też czasem przeprowadzek. Na parterze - czytanie bajek, opowieści o dzieciństwie, zabawy, które obiecują, że szkoła to przyjemność poznawania..., na kolejnych piętrach – opowieści wakacyjne, przyglądanie się temu, co się zmieniło, powitanie nowych koleżanek i kolegów i mnóstwo śmiechu. Miło jest wrócić, jeśli wiemy, że na nas czekano, miło jest poznawać nowe miejsce, jeśli wiemy, że wita nas z radością i ciekawością tego, co przynieśliśmy w sobie, a co przyda nam się podczas wspólnego wędrowania... |
MAŁE KINOFilmowi bohaterowie13 października 2011r.Kino Muza po raz pierwszy gościło uczniów klas drugich. Rozpoczął się cykl zatytułowany Filmowe sekrety. Pierwszy film, jaki obejrzeliśmy z tej serii, to Sekret Eleonory, autorstwa Dominique Monfery’ego. Projekcję filmu poprzedziła krótka prelekcja dotycząca poruszanej przez film tematyki. Wciągnięci w dyskusję dotyczącą marzeń i wiary w siebie rozmawialiśmy o tym, że warto wierzyć w swoje umiejętności i realizować plany, choćby najbardziej niemożliwe. Film opowiadał o spadku, jaki główni bohaterowie - rodzeństwo, otrzymali od zmarłej cioci Eleonory. Najcenniejszym z nich był klucz do magicznej biblioteki. Otrzymał go młodszy brat - Nataniel, który nie potrafił czytać. Początkowo nie był zachwycony z podarunku. Nie doceniał wartości książek, których treści nie potrafił samodzielnie odkryć. Z czasem jednak przekonał się, że czytanie to niemal magiczna umiejętność i że warto uwierzyć w siebie. Te odkrycia pomogły mu przezwyciężyć trudności i właśnie dzięki książkom podarowanym mu przez ciocię, przeżyć niezwykłą przygodę. Odtąd stał się ich obrońcą i wielkim wielbicielem, a historie w nich zawarte, które ożywały dzięki temu, że umiał czytać, mogły snuć swoje opowieści innym dzieciom, dzieciom na całym świecie. Z niepewnego siebie i niewierzącego we własne możliwości chłopca – stał się dzielnym czytelnikiem, walczącym o swoje zdanie i próbującym przekonywać innych do swoich racji. Nas do czytania przekonywać nie trzeba, no, może troszeczkę. Zobaczyliśmy jednak po raz kolejny, że książka to klucz, który otwiera drogę nie tylko do przygód, ale do samych siebie. |
|
TAJEMNICZY KONKURS NA PIOSENKĘ MINUTOWĄwrzesień/październik 2011 r.Konkurs na Piosenkę Minutową, to konkurs owiany tajemnicą. Uczniowie klasy 3a wzięli w nim udział, nie mając o tym pojęcia. Nie było łatwo utrzymać wszystkiego w tajemnicy, ale niespodzianka się udała! Teraz już możemy wszystko wyjawić. Zaczęło się od tego, że nauczycielka muzyki, pani Magda Marcinkowska, znalazła w Internecie informacje o fundacji „Muzyka jest dla wszystkich”. Jest to fundacja na rzecz rozwijania muzykalności Polaków. Powstała w 2005 roku, a jej podstawowym celem jest wspieranie zarówno muzykowania amatorskiego, jak i działanie na rzecz reform systemowych dotyczących edukacji muzycznej w Polsce. W ramach Akcji Labirynt 2011 fundacja zrealizowała ogólnopolski projekt o nazwie Konkurs na Piosenkę Minutową. I tu pojawił się pomysł na wzięcie udziału w konkursie. Pod pozorem zwyczajnej pracy na lekcji, uczniowie – działając w grupach – pracowali nad tekstem i melodią piosenki. Pani Magda zredagowała tekst i skomponowała muzykę na podstawie motywów proponowanych przez dzieci. Przez kilka lekcji trwała twórcza praca. Pani Sylwia Reichel – wychowawca klasy 3a – pomogła w ułożeniu choreografii, aż w końcu dzieło zostało ukończone! Ale tylko w świadomości dzieci. Tymczasem nagrane na DVD wykonanie piosenki zostało wysłane do Warszawy, bo właśnie tam zapadały decyzje o wynikach konkursu. Profesjonalne jury w skład, którego wchodzą uznani muzycy i kompozytorzy, przez kilka tygodni oceniało nadesłane prace. Aż wreszcie nadszedł dzień ogłoszenia wyników. Bardzo radosny dzień! Klasa 3a, wraz z kierującymi pracą nauczycielami, za piosenkę W naszej szkole zamieszkał rock’n’roll otrzymała wyróżnienie w ogólnopolskim Konkursie na Piosenkę Minutową!!! Gratulujemy!!! |
MAŁE KINO„Nowe legendy miejskie” – Scenariusz – podstawa filmu7 listopada 2011 r.Uczniowie klasy piątej po raz drugi wyruszyli na spotkanie do kina Muza, zastanawiając się, co ciekawego zobaczą tym razem. Gdy na ekranie pojawił się tytuł „Nowe legendy miejskie” na tle poznańskich koziołków, zupełnie nie wiedzieliśmy, czego się spodziewać. Najpierw rozmowa i pomysły na historyjki, opowieści, bajki. Pomysł przecież jest podstawą scenariusza filmowego. Okazało się, że filmy, które mieliśmy obejrzeć, powstały w podobny sposób, a zrealizowane zostały przez Fundację Moma Film w latach 2007-2010. „Wszystko zaczęło się w Warszawie, gdzie przez prawie rok 10-latkowie ze szkół na Pradze i Targówku wymyślali i zapisywali legendy na temat swoich dzielnic. Cztery wybrane opowieści przerobiono na scenariusze. Dzieci mogły od kuchni poznać funkcjonowanie sztuki filmowej, pomagały tworzyć scenografię oraz kostiumy, wcielały się w role aktorskie, wynajdowały odpowiednie plany zdjęciowe. Dzięki temu mogły przeżyć wyjątkową przygodę i brać czynny udział w dalszej realizacji własnych pomysłów.” Oglądaliśmy: „Zęboludy”, „Pragenię”, „Pana Sówkę i Fryzjera z Targówka”, które zostały nakręcone na taśmie filmowej, „Bohaterską papugę z psem” wykonaną częściowo w technice animowanej oraz krótki film o realizacji wymienionych filmów. Wyszliśmy z kina podziwiając poziom realizacji filmów, ale też nie dawały nam spokoju miejsca, w których je zrealizowano. Targówek, Praga Północ nie należą do reprezentacyjnych miejsc w stolicy. To zderzenie światów – tego obejrzanego na ekranie i tego, który znamy – okazało się dla nas trudne. Pokazało, że niełatwo zrozumieć opowieści „z innego świata”. Jest to tym trudniejsze, że nie jest to rzeczywistość egzotyczna, bardzo oddalona w czasie i przestrzeni. Oglądamy zupełnie nieznaną nam estetykę, zupełnie inaczej rozumiane problemy, zupełnie inny język porozumiewania się ze światem. Nic więc dziwnego, że został w nas jakiś niepokój. Po to jednak uczestniczymy wFałszerze sztukispotkaniach ze sztuką niekomercyjną, by tego niepokoju gdzieś nie zagubić, by nasza wrażliwość umiała zadawać coraz trudniejsze pytania o to, jak rozwikłać niesymetryczność świata, jego skomplikowaną sprawiedliwość, umieć odnaleźć składniki tego, co składa się na radość, sukces, szczęście... Te dziwne, niezrozumiałe obrazy pozostaną w nas, bo stanowią kolejne doświadczenie zapakowane do walizki, z którą przemierzamy świat. |
|
MIĘDZY SCENĄ A WYOBRAŹNIĄO diabełku Widełku8 listopada 2011 r.Ta drabina to schody do nieba, Joanna Kulmowa Poznański Teatr Animacji zachwyca wspaniałymi spektaklami już od dziesiątek lat. Mali widzowie podziwiają doskonałą grę aktorów, pomysłowe scenografie, w których mieszkają lalki – marionetki, pacynki, kukiełki, jawajki... Ożywają na scenie i wpuszczają nas na chwilę do swojego świata, by opowiedzieć kolejną historię. Żywią się wyobraźnią aktorów i wzruszeniami widzów, a my dzięki nim odkrywamy kolejną prawdę o nas samych. Niecierpliwie czekaliśmy więc na ostatni gong, by zmierzyć się z dobrem i złem. Spektakl „O diabełku Widełku” pozwolił nam przyglądać się jak rodzi się uczucie niezwykłe - miłość diabełka Widełka i anielicy Filutki. Ten satyryczny obraz nieba i piekła, obraz dwóch różniących się od siebie rodzin, które połączyła miłość, przekonał nas, że wszystko jest możliwe, że nigdy nie należy się poddawać, że zawsze warto podejmować ryzyko. Spektakl, który powstał na podstawie przewrotnych, dowcipnych tekstów Pierre’a Gripariego, bawił nas wszystkich − i zeraki i pierwszoklasistów i dorosłych. Oni pewnie więcej wiedzą o świecie, ale teatr to takie miejsce, w którym liczy się wrażliwość i wyobraźnia. Cieszymy się, że nie umiera ona w dorosłych. Jeśli jednak chcielibyście poczuć ją w sobie mocniej – wybierzmy się kiedyś razem tam, skąd wraca się do domu w zamyśleniu, w zachwycie... |
|
MAŁE KINOJak być dobrym przyjacielem?7 listopada 2011 r.Przyjaciel to przede wszystkim człowiek, co nie sądzi. Jeśli opowiadasz o wiośnie widzianej po drodze, przyjaciel to ten, co przyjmuje w siebie wiosnę. A jeśli opowiadasz o grozie głodu w wiosce, z której pochodzisz, przyjaciel razem tobą cierpi głód. Bo przyjaciel to ta cząstka człowieka, która jest dla ciebie przeznaczona i otwiera przed tobą drzwi, których może przed nikim innym nie otwiera. I będzie to prawdziwy przyjaciel i wszystko, co mówi, jest prawdą, i kocha cię, nawet jeśli nienawidzą cię w innym domu. Przyjaźń to przede wszystkim pokój i potężna duchowa wymiana wznosząca się ponad pospolite szczegóły. Antoine de Saint Exupéry Dzisiejsze spotkanie w kinie Muza pozwoliło nam drugoklasistom zastanowić się, czym różni się bycie kolegą od bycia przyjacielem. Zgodnie orzekliśmy, że przyjaźń jest bardzo ważna w naszym życiu, że miło jest mieć przyjaciela, na którego zawsze można liczyć. Wiemy jednak, że to niełatwe. Trzeba ufać, być uważnym na to, co czuje przyjaciel, czasem umieć z czegoś zrezygnować. Bohaterowie bajek, które obejrzeliśmy, doskonale to rozumieli. Przyjaźń nie oznaczała dla nich tylko wspólnej zabawy i przyjemności oraz spędzania ze sobą czasu. Prawdziwy przyjaciel to ktoś, kto jest gotowy do pomocy, kto jest blisko w trudnych chwilach i potrafi pocieszyć. Przyjaciel to ktoś, kto wszystko o nas wie, kto lubi nas takich, jakimi jesteśmy. Przyjaźń powinna być oparta na wzajemnej życzliwości, szczerości i zaufaniu. Należy ją pielęgnować i zawsze być gotowym, by pomóc temu, z kim się przyjaźnimy. Przed nami długa droga, spotkamy na niej wiele osób. Nie chcemy kroczyć samotnie, więc uważnie rozglądać się będziemy, by w napotkanych ludziach odkrywać przyjaciół. Chcielibyśmy pozostać nimi nawet wtedy, gdy nasze drogi się rozejdą. Musimy tylko nauczyć się wzajemnie obdarowywać się czymś wyjątkowym, co pozwoli nawet po latach i odnaleźć tę niezwykłą wieź. |
MAŁE KINOFilmowe sekrety - „Jak działa kino?”21 listopada 2011 r.Kino jest miejscem magicznym, które pozwala widzowi zanurzyć się w nieznany wcześniej świat. Chociaż jest to jedna z najbardziej popularnych form rozrywki, mało kto zastanawia się, jak bardzo kino zmieniło się na przestrzeni wieków. Mamy świadomość, że filmy nie zawsze były kręcone w technice 3D, pełne kolorów, efektów specjalnych i zwrotów akcji. My też przyzwyczajeni do obrazów, dzięki którym czujemy się wewnątrz filmowej historii, trochę z niedowierzaniem przyglądamy się filmom sprzed lat i dziwimy, że coś tak mało efektownego potrafiło zachwycać. Udział w cyklu Filmowe sekrety daje nam wiedzę o tym, czym naprawdę jest kino i na czym polega jego magia. I tym razem wizyta w kinie pozwoliła poznać odpowiedzi na wiele pytań: Jak to się dzieje, że podczas projekcji widz zapomina o świecie zewnętrznym i całkowicie zanurza się w opowiadanej historii? Dlaczego oglądanie filmu można porównać do podróży lub snu? Dlaczego mali widzowie tak bardzo przeżywają przygody swoich ulubionych bohaterów? W jaki sposób film nagrany na taśmę filmową jest wyświetlany na dużym ekranie? Jak wygląda kabina operatora? Dlaczego w sali kinowej jest ciemno i jak oddziałuje to na widza? ... Zaprezentowany hiszpański film Nokturna z przyjemnością obejrzy każdy. Baśniowa konwencja czaruje wszystkich, bo któż nie zmartwiłby się, gdyby zniknęła jego ulubiona gwiazda? Mały Tim zmartwił się również, więc postanowił ją odnaleźć. W poszukiwaniach towarzyszą mu Strażnik Nocy i Pasterz Kotów – odpowiedzialni za spokojny sen dzieci. Sympatyczność krągłych animowanych postaci i urocza muzyka z każdego widza czyni poszukiwacza. Dzięki wspólnej wędrówce odkrywamy: kto sprawia że rano jest rosa, że okna nocami skrzypią? dlaczego włosy po obudzeniu są potargane? kto sprawia że jest płomień w lampach? i dlaczego giną pojedyncze skarpetki? i po co świecą gwiazdy? Jeśli noc jest czasem, kiedy ubieramy na siebie wygodne rzeczy prywatnego siebie, a role, maski, konwenanse i rozsadek równiutko układamy przy łóżku, by gotowe były na kolejny dzień, zapraszamy do spotkania ze Strażnikiem Nocy, może czuwa także nad spokojnymi snami dorosłych? |
|
OSWAJANIE SZTUKIZabawy dziecięce7 - 15 grudnia 2011 r.- Ty naprawdę nie rozumiesz, prawda? - rzekła. - Ja wcale nie chcę wszystkiego, czego pragnę. Nikt tego nie chce. Nie tak naprawdę. Co to za zabawa dostawać wszystko, o czym się marzy, tak po prostu? Wtedy to nic nie znaczy. Zupełnie nic. Neil Gaiman Koralina Sztuka jest już dla nas sześcio- i siedmiolatków częścią życia. Nasza wizyta w Muzeum Narodowym była kolejną przygodą, tym razem spotkaliśmy się w naszymi rówieśnikami. Okazuje się bowiem, że i dzieci są bohaterami obrazów. Olga Boznańska, Tadeusz Makowski, Stanisław Wyspiański – to tylko niektóre nazwiska malarzy, których dzieła mieliśmy okazję obejrzeć. Zaczarowane w obrazach dzieci, bez względu na miejsce i pochodzenie potrafią cieszyć się i śmiać. Z uwagą przyglądaliśmy się temu, co robią. Wiele z dzieł tak wiernie przedstawiało nastrój zabaw, że czuliśmy się, jakbyśmy sami w nich uczestniczyli. Naszą uwagę zwracały proste przedmioty, które dawniej służyły dzieciom do zabawy. Dziś, grudniową porą z niepokojem wyglądamy Świętego Mikołaja z workiem prezentów. Czekamy na sterowane auta, gry komputerowe... Niegdyś było inaczej, proste sprzęty pobudzały wyobraźnię i pozwalały decydować o tym, czym staną się w naszych rękach. Najważniejsze jest jednak to, by umieć dzielić zabawę z innymi, wpuszczać ich do naszego świata wyobraźni, ale także odwiedzać zaskakujące czasem światy innych. Cóż nam bowiem z podróży nawet na koniec świata, jeśli o naszych odkryciach i przygodach nie ma komu opowiedzieć... |
|
MAŁE KINONa planie filmowym - „Scenografia i kostium – znaki czasu”9 grudnia 2011 r.(...) kostium jest jedynie „opakowaniem” aktora Emil Karewicz W grudniowy poranek pojechali do kina ciekawi, co tym razem ujrzymy na ekranie. Jesteśmy już uczniami klasy piątej, więc poradziliśmy sobie z pierwszym zadaniem – oglądają kadry z różnych filmów, określaliśmy, do jakiego gatunku należą. Szybko doszliśmy do wniosku, że podpowiada nam scenografia. Jest to słowo bardzo pojemne, obejmuje bowiem kostiumy, rekwizyty, rodzaje planów filmowych - naturalnych lub zbudowanych w wytwórniach filmowych. Tak przygotowani oglądaliśmy film Święty Mikołaj. Sekretna historia, którego reżyserem jest Juha Wuolijoki. Film zrealizowany w surowych plenerach Finlandii opowiada o chłopcu z lapońskiej wioski. Pewnego dnia pod saniami jego rodziców załamał się lód na jeziorze, Mikołaj stał się sierotą. Mieszkańcy wioski postanowili wspólnie zaopiekować się chłopcem. Każda rodzina gościła go u siebie przez cały rok, zawsze w Boże Narodzenie Mikołaj przenosił się do następnego domu. Żeby okazać wdzięczność, chłopiec postanowił obdarowywać dzieci swoich gospodarzy własnoręcznie wykonanymi prezentami - zabawkami. Mikołaj dorastając zostaje owładnięty potrzebą sprawiania w Boże Narodzenie przyjemności wszystkim okolicznym dzieciom. Śledząc losy bohatera, mogliśmy obserwować, w jaki sposób prosta scenografia, odpowiednio dobrane rekwizyty i kostiumy budują nastrój filmu. Daleka od hollywoodzkiego wzorca opowieść nie tylko pokazuje nam, skąd wziął się zwyczaj dawania prezentów, ale także trudne życie na północy naszego kontynentu oraz ludzką dobroć i solidarność. Wyszliśmy z kina wprowadzeni w nastrój świąteczny, choć trochę zamyśleni. Tak to już jednak bywa, że życie odczuwamy intensywnie i nie zawsze w radosnych barwach, ale to właśnie pozwala cieszyć się jego smakiem. |
|
MAŁE KINOFilmowe sekrety - „Od scenariusza do montażu”14 grudnia 2011 r.Prostota, jasny komunikat, umiejętność budowania napięcia, porozumienie z reżyserem. Co jest najważniejsze? Doprawdy trudno to zawrzeć w jednym słowie. Wydaje mi się jednak, że to, co najprostsze, ma największą siłę rażenia. Ale film to praca zbiorowa. Na końcowy efekt muszą się złożyć zabiegi i talent wielu osób. Thelma Schoonmaker My trzecioklasiści znani jesteśmy z tego, że lubimy dociekać prawdy i zadajemy mnóstwo pytań na każdy temat. Kino jest fascynującym tematem do rozmowy, dlatego nasza kolejna wizyta w Kinie Muza stała się pretekstem do postawienia kolejnych: Jak wygląda kabina operatora? Jak to się dzieje, że film nagrany na taśmie widać na tak dużym ekranie? Jak powstaje film animowany? Spotkanie pozwoliło nam poznać etapy powstawania filmu od scenariusza do montażu, zwiedziliśmy również kabinę operatora i mogliśmy porozmawiać z niezwykle sympatycznym panem operatorem, który okazał się mistrzem cierpliwości. Dopełnieniem spotkania była projekcja filmu Artur i Minimki - animowanej adaptacji powieści Luca Bessona z głosami gwiazd muzyki - Madonny, Davida Bowie, Snoop Doga. Dziesięcioletni Artur staje oko w oko z bezwzględnym przedsiębiorcą, pragnącym zagarnąć piękny dom babci chłopca. Zadanie uratowania domu jest trudne, ale Artur liczyć może na pomoc Minimków. Jego dziadek, który zaginął przed laty w tajemniczych okolicznościach, zostawił mu bowiem księgę ze wskazówką jak trafić do niezwykłej krainy malutkich stworków. Historia niezwykle ciekawa, nie tylko dla małego widza, jeśli więc jeszcze jej nie znacie, zachęcamy Was do obejrzenia przygód Artura. |
|
OSWAJANIE SZTUKIWeduta – widoki miasta15 grudnia 2011 r.W grudniu czwartoklasiści wybrali się na zajęcia do Muzeum Narodowego. Tytuł spotkania brzmiał „Weduta”, nazwa zaś wydała nam się interesująca – część z nas właściwie rozszyfrowała jej znaczenie, ale dla niektórych brzmiała bardzo tajemniczo. Według Słownika języka polskiego weduta to obraz, rysunek lub sztych z widokiem miasta. I rzeczywiście, oglądaliśmy rozmaite widoki miast przedstawione na malarskich płótnach. Obrazy zasadniczo różniły się od siebie − niektóre namalowane zostały niezwykle realistyczne, przedstawiały realnie istniejące miasta, inne były dużo bardziej abstrakcyjne i dopiero po wnikliwej ich analizie udało nam się dostrzec cechy charakterystyczne dla miejskiego widoku. Wszystkie natomiast łączyły pewne wspólne elementy – charakterystyczna zabudowa, duża ilość ludzi. W zależności od położenia i funkcji danego miasta, różniły się one wyglądem – miasto portowe, miasto położone wewnątrz lądu czy miasto położone na wodzie (Wenecja). Dzięki tym zajęciom dowiedzieliśmy się, że warto przyglądać się malunkom na płótnie oraz że bezkształtna na pozór plama barwna może okazać się ukrytym rysunkiem rzeczywistego miejsca. Z każdą wizytą w Muzeum stajemy się więc coraz baczniejszymi obserwatorami sztuki. |
|
„Ozdoby z marzeń” – SPEKTAKL ŚWIĄTECZNY14-19 grudnia 2011r.Boże Narodzenie - czas ciepłych życzeń, dobrych uczynków, życzliwych myśli. Czas, kiedy łatwiej się uśmiechać, łatwiej zapominać zło, cieszyć się nikłą iskierką nadziei, dzielić się choćby okruchem szczęścia. To także czas, w którym znowu przypominamy sobie, co tak naprawdę jest największą wartością naszego życia, do czego powinniśmy nabrać dystansu, a co docenić bardziej, zanim wypełni się nasz czas. Staraliśmy się, aby właśnie o tym, co ważne (nie tylko w czasie Bożego Narodzenia), były nasze spektakle. Każda klasa pracowała nad swoją częścią przedstawienia. Powstały w ten sposób cztery bloki tematyczne, które prezentowaliśmy podczas czterech uroczystych wieczorów. Bombki pełne życzeń Pierwszy wieczór był opowieścią o tym, jak zagościł w domach zwyczaj strojenia drzewka. Widzowie słuchali życzeń, które rodziły się pod choinką i wypowiadane na scenie, zapadały głęboko w serca wszystkich. Uroczysty nastrój wigilijnego wieczoru najstarsi uczniowie wyrażali słowami Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, niosąc je powstałą na scenie ulicą - „Ulicą Wielkiej Kolędy”. Wystąpiły klasy: 1d - Skąd się wzięła choinka 2a - Życzenia z gwiazdą w dłoni 2c - Nasze bombki 6a - Ulica Wielkiej Kolędy Na krańcach świata Drugiego wieczoru mali aktorzy zabrali nas na wyprawę przez różne kontynenty, aby opowiedzieć o tym, jak różne są wigilijne zwyczaje na odległych krańcach świata. Z Polski wybraliśmy się zatem na australijską plażę, potem do krainy Eskimosów, na ulice Peru i wreszcie do afrykańskiej wioski. Ta niezwykła podróż okazała się tylko snem chłopca, który po niesamowitych przygodach obudził się w swoim polskim domu. I chociaż jego przeżycia były tylko snem, wiedział już dobrze, że niezależnie od tego, jakie potrawy znajdą się na stole, jakie śpiewamy kolędy, jaka pogoda jest za oknem, na jakim krańcu świata jesteśmy – najważniejsze jest, aby byli z nami najbliżsi, bo właśnie tam jest nasz dom i to, co najważniejsze w życiu każdego z nas. Wystąpiły klasy: 0a – Australia 1a – Grenlandia 2b – Peru 5a – Afryka W poszukiwaniu Ducha Świąt Bożego Narodzenia Trzeci wieczór był czasem, kiedy zwierzęta przemówiły ludzkim głosem. Ale, że była to opowieść świąteczna, nikt się temu nie dziwił. Zwierzęta opowiedziały wzruszającą historię o tym, jak tuż przed świętami, nigdzie w okolicy nie można było znaleźć Ducha Świąt. Nie było go w domu, nie było w mieście, szukano w lesie, nad wielką wodą... Towarzyszyły bohaterom rozmaite dramatyczne przygody, aż w końcu okazało się, że szukano nie tam, gdzie trzeba. Duch Świąt mieszka tam, gdzie ludzie zamiast biec w pośpiechu na oślep, pomagają sobie wzajemnie, zamiast się kłócić, są wyrozumiali, zamiast patrzeć z ukosa, obdarowują się życzliwym uśmiechem. Duch świąt zamieszka w każdym z nas, jeśli tylko zechcemy go przyjąć. Wystąpiły klasy: 0b, 1c, 2e, 3a Znaleźć człowieka w człowieku Ostatni wieczór świątecznych spektakli nie mówił już o świątecznych zwyczajach, regionalnych tradycjach, ani o kolędowaniu, czy narodzinach Dzieciątka. Mówił o nas samych. Mówił o człowieku – jak się rodził, jak zmagał z rzeczywistością, jak cierpiał, gdy tracił, jak znów znajdował nowy powód do radości. Jak zamykał się w swojej samotności i jak uczył się otwierać na innych. Jak próbował dzielić się sobą i dawać siebie światu. Święta Bożego Narodzenia były doskonałym momentem, aby przyjrzeć się temu, na co zwykle nie wystarcza czasu. Wystąpiły klasy: 1b - Kolory ludzi 2d - Opowieść zimowa 0c - Serce w butelce 4a - Znaleźć człowieka w człowieku. Cz. 1. 1g - Znaleźć człowieka w człowieku. Cz. 2. |
MAŁE KINOFilmowe sekrety - „Przepis na bajkę”2 stycznia 2012r.Lwy powinny być silne, ale łagodne, jak w kreskówce Disneya. One jednak takie nie są, a kiedy zachowują się jak lwy, masz im za złe, że nie są bajkowymi zwierzątkami z twojej wyobraźni. Rosyjskie niedźwiedzie nie wkładają kapeluszy i nie jeżdżą na rowerach. Ani nie śpią razem ze Złotowłosą. To ludzie zmuszają je, żeby odstawiały tę błazenadę w cyrkach, filmach i bajkach dla dzieci. Oczywiście, jedne są bardziej potulne czy dzikie, a inne mniej, ale wszystkie zawsze pozostaną niedźwiedziami. Więc nie odwracaj się do nich tyłem. A nawet nie podchodź. To proste. Nie one cię okłamują - to ty je kłamliwie postrzegasz. Jonathan Caroll Spotkanie z bajką czy baśnią? Na to pytanie próbowaliśmy odpowiedzieć podczas ostatniej wizyty w kinie MUZA. Przedmiotem dyskusji były wspomniane wyżej utwory literackie oraz ich cechy i funkcje, które staraliśmy się wskazać. Tajemniczość baśni, nieznane czas i miejsce akcji mają budzić naszą wyobraźnię, abyśmy mogli się przenieść do zaczarowanego świata, zamieszkanego przez fantastycznych bohaterów i pełnego magicznych przygód. Bajka natomiast nie zawiera fantastycznych zdarzeń, ale zawsze niesie ze sobą morał. Film „Czarodziejka Lili, smok i magiczna księga” zawiera zarówno elementy baśni, jak i bajki. Surulunda – starsza czarodziejka, opiekunka magicznej księgi oraz smok Hektor szukają następczyni, która zaopiekuje się księgą, stawiając dzielnie czoło złemu Hieronimusowi, który od wielu lat stara się ją wykraść. Hektor wraz z księgą trafiają do domu Lilii. Początkowo dziewczynka wykorzystuje zaklęcia i magiczną moc do osiągania osobistych celów: złośliwym koleżankom doczepia ogony, unika klasówki wypowiadając zaklęcie, które powoduje zalanie klasy wodą. Smok Hektor tłumaczy jej, że czarodziejka nie może używać czarów do czynienia innym ludziom przykrości. „Nie rób drugiemu, co tobie niemiłe” − czy to morał z filmu? Tak, ponieważ magiczna moc ma służyć walce ze złem. Księga dostaje się w ręce Hieronimusa, który hipnotyzuje świat. Na szczęście tylko dorośli ulegają jego mocy i stają się jego wiernymi sługami. Jedyną szansą na uratowanie świata jest walka dzieci, które są odporne na hipnozę. Dziewczynka nie jest w stanie walczyć w pojedynkę. Wybiera kilku przyjaciół, by przeciwstawić się Hieronimusowi. Tylko wspólnymi siłami mogą oni uchronić świat przed złem. I choć każdy marzył lub marzy o niezwykłej mocy i możliwości wpływania na losy swoje i świata, każda taka opowieść pokazuje, że tak naprawdę wszystko zależy od naszych wyborów i odwagi ponoszenia za nie odpowiedzialności. |
|
MAŁE KINONa planie filmowym - „Reżyser – nadzór planu filmowego”17 stycznia 2012 r.Kino Muza powitało piątoklasistów swoim przytulnym wnętrzem. Tematem tego spotkania była praca reżysera filmowego. Rozmawialiśmy o tym, co robi reżyser i jaki to ma wpływ na ostateczny kształt filmu. Jako przykład pracy reżyserskiej obejrzeliśmy film „ Lassie” Charlesa Sturridgea z 2005 roku. Po raz pierwszy „Lassie” trafiła na ekrany w 1943 roku. Obraz, który oglądaliśmy jest jedenastym filmem fabularnym poświęconym przygodom owczarka szkockiego. Cały świat zna opowieść o przyjaźni chłopca z tytułowym psim bohaterem: uboga rodzina jest zmuszona do sprzedania psa. Nowy właściciel wywozi Lassie do oddalonego o setki kilometrów od Yorkshire zamku. Jednak zwierzę, ogromnie przywiązane do 9-letniego Joe, pokonuje długą i pełną niebezpieczeństw drogę, by wrócić do domu i swego przyjaciela. Ta uniwersalna opowieść o Lassie rozgrywa się rozgrywa się w latach 30. XX wieku. Pokazuje trudną sytuację klasy robotniczej w czasach kryzysu, bogactwo właścicieli kopalni oraz społeczeństwo kraju przygotowującego się do wojny. Scenografia i kostiumy z dużą pieczołowitością oddają atmosferę tamtych dni. Zauroczeni obejrzanymi obrazami, zadumani nad istotą przywiązania i przyjaźni, wróciliśmy do naszej codzienności, choć nasze domowe zwierzaki były nieco zadziwione zainteresowaniem i porcją czułości, którymi po powrocie ze szkoły ich obdarzyliśmy. |
|
OSWAJANIE SZTUKILegendy poznańskie18 - 24 stycznia 2012 r.Gdy styczeń rozsiadł się już wygodnie w magicznym lesie Roku najmłodsi uczniowie Szkoły Gaudium et Studium udali się do Muzeum Historii Miasta Poznania. Muzeum to mieści się w centralnym miejscu Starego Rynku, w poznańskim Ratuszu. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki udaliśmy się w odległe czasy, czasy powstania miasta Poznania. Mury ratusza, głosem wtajemniczonej w Pani przewodnik opowiedziała nam miejskie legendy. Pierwszą – o powstania nazwy naszego miasta. Za tę nazwę dziękujemy trzej braciom: Lechowi, Czechowi i Rusowi. Z wypiekami na twarzach słuchaliśmy też, jak dzielne koziołki trafiły na wieżę ratusza, największe jednak wrażenie zrobiła na nas legenda o Królu Kruków, o czarnych ptakach, które obroniły Poznań przed napaścią wrogów. Okazało się nawet, że i Poznań ma swoją hejnałową melodię! Spacerując zakamarkami ratuszowego muzeum przyglądaliśmy się malunkom na ścianach, płaskorzeźbom, zdobieniom. W Sali renesansowej podziwialiśmy ozdobne sklepienie. Po tak ciekawej podróży wracaliśmy do Szkoły w zadumie. Myśleliśmy o tym, że my również tworzymy historię naszego miasta, o której kiedyś, kiedyś, za setki lat będą słuchały inne poznańskie dzieci. |
OSWAJANIE SZTUKIGra w kolory18 - 24 stycznia 2012r.Kiedy wkoło tęgi mróz tym przyjemnie jest zawitać w progi zacnego przybytku Muzeum. Tym razem tematem zajęć dla pierwszoklasistów była gra w kolory. Podążając za Panią przewodnik z ochotą odebraliśmy zadania do wykonania, które pozwoliły wykorzystać nasze umiejętności spostrzegania. Celem było odnalezienie dzieła poznanego z opisu. Przypomnieliśmy sobie nazwy barw podstawowych, aby potem poznać dzieła, które powstały z ich wymieszania. Otaczający świat składa się z barw ciepłych, zimnych i neutralnych. Dzięki magii kolorów mogliśmy przenieść się i poczuć zapach ogniska palonego jesienią na płótnie J. Chełmońskiego „Jesień”, poczuć skrzypienie białego puchu pokrywającego ląd po horyzont na obrazie J. Fałata „Śnieg” oraz przywołać górskie widoki dzięki pracy L. Wyczółkowskiego „Z Nosala”. Na palecie barw połączyliśmy to, co zobaczyliśmy, z barwami naszego życia i – bogatsi o kolejne odcienie oczekujemy na kolejną muzealną przygodę. |
DZIEŃ BABCI I DZIADKA19 – 24 stycznia 2012r.Gdy nadchodzi styczniowe święto Babci i Dziadka nikogo nie dziwi, że przypada ono w środku zimy. Babcia i Dziadek bowiem kojarzą się nam z ciepłem, czułością i nieustającą opieką. Wdzięczni za to, że są, zaprosiliśmy nasze Babcie i naszych Dziadków na spektakle, które przygotowaliśmy przed świętami. Naszą miłość wyraziliśmy własnoręcznie wykonanymi upominkami i życzeniami ułożonymi w utwór niespotykany, może czasem niezgrabny, ale wyrażający to, co tak trudno wyrazić – miłość. Kocham Ciebie Babciu, |
OSWAJANIE SZTUKILinea w ogrodzie Moneta1-8 lutego 2012 r.Wraz z kilkuletnią dziewczynką Linneą i jej sąsiadem, emerytowanym ogrodnikiem panem Blomkvistem wyruszyliśmy dziś w podróż do Francji, by odkrywać ślady jednego z największych impresjonistów – Claude Moneta. Przygodę z opowieścią autorstwa Christiny Bjork połączyliśmy z zajęciami w muzeum. Książka pełna niezwykłych ilustracji Leny Anderson, reprodukcji obrazów Moneta i zdjęć z rodzinnego albumu malarza pozwala nam poznać malarstwo impresjonistyczne. Podczas zwiedzania na ramieniu każdego z nas zeraków siedziała maleńka Linea, która tak samo jak my była zachwycona tym, co widziała. Linnea, to dziewczynka, która bardzo kocha kwiaty. Całymi dniami ogląda prace Moneta i marzy. Bardzo chciałaby znaleźć się w ogrodach z obrazów. Czasami marzenia się spełniają! Pan Blomkvist zabiera dziewczynkę na krótką wycieczkę do Paryża, do różowego domu malarza, jego słynnego ogrodu w Giverny i muzeów. Piękne nenufary, japoński mostek, obrazy samego pana Moneta, to wszystko na wyciągniecie ręki! Linea zainteresowana historią odnalezionego i znów eksponowanego w poznańskim muzeum obrazu Claudea Moneta Plaża w Poutville, przyjechała, by go obejrzeć i poznać dzieła polskich impresjonistów: Władysława Podkowińskiego, Józefa Pankiewicza, Leona Wyczółkowskiego i Olgi Boznańskiej. Dzięki Linei dowiedzieliśmy się, że wyjątkowość obrazów impresjonistów polega na malowaniu ulotnych momentów naszego życia, obserwacji światła, uchwyceniu wrażenia i chwili, skupieniu się na kolorze. Nic więc dziwnego, że artyści tego nurtu malowali w plenerze czyli na otwartym powietrzu. Ta wizyta pokazała nam jak ważna jest uważność na to, wokół nas, jak wiele wzruszeń, nawet w codziennym zabieganiu, można zagarnąć do swojego pudełka wzruszających wspomnień. Zaglądajcie do niego czasem, żeby nie wyblakły. Karmią się naszą pamięcią i dzięki temu, że je odkurzamy, nie tracą intensywności. |
|
OSWAJANIE SZTUKIOpowieści obrazów1-9 lutego 2012 r.Prawdziwa sztuka jest zawsze współczesna. Fiodor Dostojewski Spacerując pomiędzy obrazami Galerii Malarstwa i Rzeźby Muzeum Narodowego nawet my pierwszaki czujemy się coraz pewniej. Wiemy już, gdzie znajdują się znajome postacie i witamy się z nimi uśmiechem, gdy mijamy je podczas kolejnych zajęć. Dzisiejsze zajęcia są jednymi z tych, które zapadają w pamięć najbardziej. Dopuszczeni do kolejnej tajemnicy, z uwagą wsłuchiwaliśmy się w opowieści obrazów. Niezwykłe historie pozwoliły nam zrozumieć, dlaczego człowiek na obrazie przypomina drzewo i kim był ów Madej, który w tak niesamowity sposób wrósł w leśny krajobraz, jak Krzysztof, człowiek słusznego wzrostu został patronem kierowców i ludzi będących w podróży oraz czy i kiedy możemy potrzebować pomocy św. Antoniego. Tak się składa, że kilku chłopców z naszej klasy ma swojego patrona uwiecznionego na płótnie przez mistrzów malarstwa. |
MAŁE KINOFilmowe sekrety - „Co to jest animacja? Jak samemu zrobić film animowany?”7 lutego 2012r.Mia i Migusie autorstwa Jacques-Rémy Girerd’ato to obraz, który obejrzeliśmy w ramach projektu Nowe Horyzonty Edukacji Filmowej. Projekcję filmu poprzedziła jak zwykle krótka prelekcja, tym razem wprowadziła nas w świat filmów animowanych. Przypomnieliśmy sobie znane nam, animowane postacie oraz dowiedzieliśmy się, w jaki sposób powstają takie filmy. Mowa tu nie tylko o filmach rysunkowych, ale także animacji lalkowej – czyli takiej, gdzie grają niewielkie postacie np. wykonane z plasteliny, które do każdego ujęcia muszą zostać specjalnie ustawione. Okazało się, że stworzenie takiego filmu jest niezwykle pracochłonne. Dowiedzieliśmy się, że samemu także można stworzyć prosty film animowany. Niektórzy z nas mieli na to ciekawe pomysły. Film, który obejrzeliśmy opowiadał Mii i jej ojcu. Mimo że Mia ma zaledwie pięć lat, mieszka samotnie w jednej z francuskich wsi. Matka dziewczynki umarła, a ojciec musiał ją zostawić, by zarobić pieniądze przy budowie ekskluzywnego apartamentowca. Tata Mii bardzo cierpi z powodu rozstania ze swoim jedynym dzieckiem, a i Mia umiera codziennie z tęsknoty za nim. Pewnego dnia poczuje, że nie może już dłużej czekać i sama uda się w podróż w poszukiwaniu ukochanego tatusia. By do niego dotrzeć, będzie musiała pokonać niełatwą drogę w góry, gdzie spotka Migusie – dziwadła przypominające pluszowe misie. Nie wiedzieć czemu, ich jama ustna przeszywa głowę na wylot. W razie niebezpieczeństwa stworzenia potrafią przybrać gigantyczne rozmiary. Ich zadaniem jest ochrona drzewa życia, któremu zagraża opętany żądzą zysku pracodawca ojca dziewczynki. Film jest przykładem na to, jakie ogromne możliwości daje twórcom technika animacji – możemy stworzyć światy i postaci, których nie ma w realnym świecie. Nasza wyobraźnia nie jest tu niczym ograniczona. Kto wie, może nasze zeszytowe rysowanki przerodzą się kiedyś w prawdziwą pasję do tworzenia niezwykłych filmowych obrazów! |
|
KONCERT WALENTYNKOWYPewno Cię pokocha10 lutego 2012 r.Walentynki przypadały w tym roku w ferie zimowe, ale postanowiliśmy połączyć przyjemne z pożytecznym i przyjęliśmy zaproszenie uczniów Poznańskiej Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej II stopnia na spektakl muzyczny zatytułowany „Ach te czasy...czyli Pewno Cię pokocha”. Był to jeden z wielu odbywających się cyklicznie koncertów charytatywnych organizowanych przez uczniów POSM we współpracy z fundacją „Mam marzenie”. Pieniądze z koncertu miały uszczęśliwić jedno z chorych dzieci, którymi opiekuje się fundacja. Scenariusz przedstawienia oparty był na tekście Aleksandra Fredry „Śluby panieńskie”, a oprawę muzyczną stanowiły najznakomitsze przeboje grupy „The Beatles”. Wydawałoby się, że taka „mieszanka wybuchowa” – Aleksander z Johnem, Ringo, Paulem i Georgem – nie jest najlepszym pomysłem, okazało się jednak, że przy zachowaniu odpowiednich proporcji – dobrego humoru, dramaturgii, świetnej muzyki – można stworzyć świetne, przyjemne w odbiorze przedstawienie. Zasługa w tym uczniów POSM, którzy poza tym, że wcielili się w role aktorów, byli również autorami dialogów, aranżerami i wykonawcami muzyki i piosenek. Spektakl zilustrowany został obrazami opowiadającymi historię zespołu – legendy, co jeszcze uatrakcyjniło całość. Bez względu na to, czy jesteśmy uczniami klasy trzeciej, czwartej, piątej czy szóstej bawiliśmy się świetnie. Z połączenia dwóch nie mających na pierwszy rzut oka ze sobą nic wspólnego zjawisk kultury, powstała nowa, interesująca i ciekawa jakość. Uczniom POSM udało się to świetnie, dzięki kreatywności, odwadze, wiedzy, umiejętnościom i zaangażowaniu. Bardzo dziękujemy za to, że obejrzeliśmy świetny spektakl, a także za to, że mogliśmy swoją obecnością pomóc w spełnianiu dziecięcych marzeń. |
MAŁE KINOFilmowi bohaterowie - „Nie warto być upartym”.27 lutego 2012 r.„W konfrontacji strumienia ze skałą strumień zawsze wygrywa Takimi słowami przywitała nas pani prowadząca dyskusję przed projekcją filmów. Trochę nas one zdziwiły, ale już po kilku minutach znaliśmy ich sens. Po obejrzeniu serii filmów mieliśmy już pewność, że nie warto być upartym, a właśnie ta cecha łączyła bohaterów. Nie doprowadziła ich do upragnionego celu, a wręcz odwrotnie, bardzo im w ich osiągnięciu przeszkadzała. Dotarło do nas bardzo wyraźnie, że uczenie się na własnych błędach jest naturalne, a choć każdy z nas lubi robić to, na co ma ochotę, czasami warto posłuchać rad innych. Upieranie się przy swoim zdaniu wcale nie jest dobre, bo naprawdę możemy więcej stracić niż zyskać. Ponieważ każda baśń kończy się dobrze, dlatego i te zakończyły się zmianą postępowania głównych bohaterów. Ich postępowanie przekonuje też nas, że czynienie zła nie ma sensu, bo przynosi smutek i troskę otaczającym ich ludziom, a i my sami nie czujemy się z tym dobrze. Mądrość polega na tym, by umieć się wycofać, a jak to zrobić, podpowiada nam życie. Wspaniale, że każdy z poznanych przez nas bohaterów (kapryśna królewna, Mela - córka ubogiego szewca upierająca się przy żądaniu, by ojciec kupił Jej czerwone pantofelki, czy też ojciec i sąsiad Mikołajka, którzy wiecznie ze sobą rywalizowali) pojął, że jego upór nie jest dobrym rozwiązaniem, ponadto powoduje, że nie dostrzegamy prostych rozwiązań. Z kina wyszliśmy z przekonaniem, że będziemy się starali tak postępować, by naszym zachowaniem nikogo nie krzywdzić. Przywołana na początku wytrwałość z pewnością nam się do tego przyda. |
|